Projekt X – 6 dni do odpalenia.

27 kwietnia 2017

„Genesis”

To było lato 1978 roku. Nie pamiętam go. Pamiętam tylko, że były wakacje, a ja spędzałem czas w domu z zapamiętaniem włażąc na wszystkie okoliczne drzewa…

Na najwyższym kasztanowcu w naszym ogrodzie, na samej górze, 4 gałęzie tworzyły idealne miejsce na „domek”. Ten nigdy nie powstał, ale mimo wszystko spędzałem w nim godziny. Nie nudziłem się, bo odkryłem (jedno z pierwszych odkryć) … „dorosłe książki”. Przeczytałem ich w „domku” parę dobrych kilogramów.
Nie. Nie to co myślicie… 😉
Dorosłe, czyli „poważne”.
Pamiętam moją pierwsza książkę, wziętą z regału rodziców. Spodobała mi się po prostu okładka… po czym odkryłem treść. Język był prosty, a jednocześnie nic nie mówiące mi wyrazy powodowały coraz większe zaciekawienie. To było jak bajka, tylko że dla dorosłych. Zastanawiałem się co to jest autopilot i dlaczego główny bohater nazywa go Kretynem, po co są „Azimuty w tri minuty” i dlaczego Karfi nazywają Strażą pożarną…
Tak. Ta pierwsza książka wywarła na mnie największe wrażenie w życiu. Tak jak Jaś co chciał zostać strażakiem, tak ja zapragnąłem być jak ON.
Tak, ON.
Kuba
A dokładniej Kazimierz „Kuba” Jaworski.

Po tych prawie 40 latach, jestem w momencie swojego życia, kiedy wszystkie doświadczenia, i te złe i te dobre, huragany, trzęsienia ziemi, głodowanie, kampanie olimpijskie, wszystkie projekty żeglarskie, bycie sprzątaczem, wyrobnikiem, dyrektorem, kierownikiem, trenerem, konstruktorem, nieustanna praca, ciągłe samokształcenie… ma szansę przynieść efekt, który wymarzyłem w 1978 roku.
Własny projekt.

Projekt X